Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Wywyższyć Syna Człowieczego

 

Wywyższyć Syna Człowieczego

Dzisiejsze czytania:2 Krn 36,14-16.19-23; Ps 137,1-6; Ef 2,4-10; J 3,16; J 3,14-21

Ci którzy pobłyskują piórami kolibra a to jest ich

Śmierć

Ci którzy siedzą w chlewie ukontentowania a to jest ich

Śmierć

Ci którzy cierpią w zwierzęcej ekstazie a to jest ich

Śmierć

T. S. Eliot, Marina, przeł. J. M. Rymkiewicz.  

„Trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy kto w niego wierzy miał życie wieczne”

Zadziwiające są Słowa Pisma świętego, kiedy czyta się je od nowa, bez tego, co już przed nami odkryte, bez tego, co już wiemy. Bo jak to zrozumieć, że potrzeba wywyższyć Syna Człowieczego? Kto miałby wywyższyć samego Boga? Teologia współczesna twierdzi, że Bogu nic nie można zabrać ani dodać. Podobno Bóg nie czuje się dotknięty, gdy rzucamy Mu w twarz przekleństwa albo gdy niszczymy święty obraz. Bogu to niczego nie odbiera. Zatem, idąc dalej tym tropem, co może dodać Bogu próba wywyższenia Go? Czy nie tak powinno się czytać prawdę o ludzkich wysiłkach? To przecież logiczne konsekwencje tej teologicznej nowinki. Skoro niczego Bogu nie odbieramy, to i nic mu nie dodajemy! Nie ma takiej możliwości, by wywyższyć Syna Człowieczego. Nie jest to po ludzku możliwe. Gdyby tu można było postawić kropkę...

Trzeba drążyć dalej. Logiczna konkluzja jest zaledwie próbą zrozumienia Słowa Bożego. Logicznie to się w Biblii poruszać nie da. Samym tylko rozumem można policzyć tłumy na stadionie albo na koncercie. W czasie celebry na Mszy świętej napawać się ilością. To jest logiczne i zrozumiałe dla wszystkich – liczby, ilości, miary. Tymczasem nie na tym polega wywyższenie Syna Człowieczego. 

Chociaż tłumy zbierały się wokół Jezusa, by Go słuchać, niewielu przy Nim pozostało. Kościół powinien za wszelką cenę unikać propagandy sukcesu. Tanie to duszpasterstwo, gdy nie ma się odwagi mówić o tym, co jest złe. Jest coś niepokojącego w tych falach entuzjazmu na stadionach. Tłum nigdy nie zbawia. Nie przynosi ukojenia w pragnieniu tego, co jednostkowe i niepowtarzalne. Chociaż w tłumie są jednostki, to zacierają się między nimi ważne różnice. Różnice zaś są Bożym darem, są hojnością Boga. Usłyszeć własne, niepowtarzalne pragnienie Boga jest bardzo trudno, gdy jest się w tłumie. Zbyt często słuchamy cudzych myśli, cudzych pragnień. Za często powołujemy się na wizje lidera, gdy na własne brakuje już odwagi albo czasu. Dlatego tak ważne jest, by Chrystus został wywyższony w każdym człowieku z osobna. Nie pozostawał na zewnątrz, w znaku krzyża na sztandarze, lecz był wywyższony we wnętrzu człowieka. 

Magdalena Anna Golon, marzec 2015   

Facebook