Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Wiedza Krzyża

 Dzisiejsze czytania: procesja z palmami: Mt 21,1-11; msza: Iz 50,4-7; Ps 22,8-9.17-20.23-24; Flp 2,6-11; Flp 2,8-9; Mt 26,14-27,66 (Mt 27,11-54) 

Einfühlung - „wczucie”, „wczucie się” w coś, wniknięcie, zrozumienie - dla Edyty Stein to podstawowy rodzaj aktów, w którym „dane nam są cudze podmioty i ich przeżywanie” i w których to aktach następuje uchwycenie własnego i cudzego przeżywania, głównego źródła wiedzy udostępniającej drugiego człowieka.

 Wiedza Krzyża E. Stein - z uwagi na kategorię ofiary i przełamanie mechanizmu kozła ofiarnego - oferuje chrześcijańską filozofię wieczystą. 

Prof. dr hab. Anna Grzegorczyk, UAM. Fragmenty książki Ponad kulturami. Uniwersalizm Edyty Stein, Wydawnictwo Poznańskie 2010

Cierpienie Chrystusa dla Chrześcijan staje się drogą, prawdą i życiem, jak sam Chrystus jest drogą, prawdą i życiem. Cierpienie i jego zbawcza rola w dziejach świata nie jest wyłącznie sprawą teologii czy filozofii, chociaż obie nauki trudzą się nieustannie nad problemem cierpienia. Próbują w sposób możliwie szlachetny cierpienie tłumaczyć. Nie jest to w żadnym razie proste. Właśnie w momencie cierpienia i śmierci, w obliczu agonii drugiego, czy własnej, człowiek staje bezradny. Pozbawiony własnej logiki, racjonalnych prawideł, które nie są już w stanie niczego wyjaśnić. Mesjasz zwątpił na Krzyżu. A jednak to właśnie chrześcijaństwo ma pokłady, jak ukryte są w kopalni diamenty, z których można czerpać. Dotyczą kwestii cierpienia i jego zbawczego sensu. Mam tu na myśli nie tylko Misterium Męki Pańskiej, wszystko, co dzieje się przed śmiercią Chrystusa, ale Jego chwalebne Zmartwychwstanie, kiedy śmierć przekracza wszystko, co znamy. Bez Zmartwychwstania śmierć Chrystusa na Krzyżu byłaby całkowitym absurdem.

Dobrze widać na przykładzie Hioba i jego mądrych-głupich przyjaciół, jak bezradny jest człowiek wobec wielkiego cierpienia. Każdy próbuje jakoś tłumaczyć sens tragedii Hioba, czym zadają więcej bólu i dają świadectwo marnej przyjaźni. 

Sprawa ludzkiego cierpienia to temat, który nie tyle co trzeba rozważać jak z cierpiącym „współodczuwać”. 

W tym miejscu zasługuje na wyróżnienie dzieło Edyty Stein, Karmelitanki, konwertytki, żydówki, która przyjęła chrześcijaństwo będąc do końca związana z judaizmem i własnym narodem, co zresztą zaprowadziło ją na krzyż w chwili śmierci męczeńskiej. Święta Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein) ukazała pełnię tego, czym jest współodczuwanie. Opisane przez nią i przecierpiane „wczucie”, to Einfühlung, o którym wiele rozprawiali XIX wieczni estetycy, jak Friedrich Theodor Vischer czy psycholodzy (Theodor Lipps), staje się przedziwnym sensem śmierci, jeśli go tam szukać. 

Ze śmiercią krzyżową nie wiąże się w żaden sposób fatum. Nie jest sprawą z góry zaplanowanego przeznaczenia. Byłoby to sprzeczne z istnieniem Boga miłującego. W Bogu bowiem nie ma nic złego. Nie ma w nim ciemności ani zła. Nie ma w nim pragnienia, by człowiek cierpiał. Dlatego kwestia cierpienia zawsze wiąże się z tajemnicą. Jest tym złem, które właśnie w Chrystusie przełamuje granice diabelskiego planu całkowicie go niwelując. Zbawcze cierpienie Chrystusa krzyżuje diabelskie szyki, albo inaczej - odbiera złu jego potęgę. Wyrywa z ciemności jądro tego zła, które w Obliczu umęczonego Zbawiciela staje się nieudaną próbą unicestwienia dobra. Kielichem goryczy prowadzącym ostatecznie do zwycięstwa.  

Wydaje się, że nie każde cierpienie ma udział w zbawczej Męce Chrystusa. Nie każde przynależy do misterium Krzyża. Jest bowiem cierpienie prowadzące do potępienia. Takim zostało opisane cierpienie Judasza. Jego samobójstwo i żal za grzech zdrady prowadzi go do upodlenia, do utraty godności, jaką daje wywyższenie na szubienicy Krzyża.  Jest zatem takie cierpienie, które oddziela od Boga. Jest takie, które prowadzi do głębszej jeszcze relacji z Bogiem, jak miało to miejsce w przypadku Piotra. Dopełnia się w tych samych wyborach wielu innych świętych, choćby wspomnianej wcześniej Edyty Stein. Z cierpieniem wobec tego można wiele uczynić, można je uświęcić lub zmarnować, zatracić siebie w cierpieniu. Jedynie Bóg ze swoją łaską może dopomóc, by cierpienie było drzwiami prowadzącymi do Zmartwychwstania.

Magdalena Anna Golon, kwiecień 2014 

Facebook