Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Uroczystość Niepokalanego Poczęciecia Najświętszej Maryi Panny

Dzisiejsze czytania: Rdz 3,9-15; Ps 98,1-4; Rz 15,4-9; Łk 1,28; Łk 1,26-38

Adwent – 

8 grudnia: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny

 Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi jest jedynym włączonym w adwent świętem albo raczej wyjątkowym wydarzeniem w czasie oczekiwania na przyjście Zbawiciela. Maryja jako poczęta bez „zmazy” grzechu pierworodnego jest Niepokalana. Już od chwili poczęcia została wybrana i przygotowana na przyjęcie daru macierzyństwa. Maryja jest matką Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i naszą nauczycielką na drodze do Boga. Ona, którą Archanioł Gabriel nazywa Pełna Łaski. Pełna łaski czyli jaka? Zanim odpowiemy na to pytanie przyjrzyjmy się historii zbawienia.

Czytania na dzisiaj to także wydarzenia z Księgi Rodzaju. Adam i Ewa grzeszą nieposłuszeństwem w Raju. Słuchają podszeptu Złego i ulegają jego namowom, aby stali się jako bogowie. Zły duch obiecuje im większą świadomość i wiedzę. Po spożyciu zakazanego owocu Adam zauważa nagle, że jest nagi i chowa się przed Bogiem. Szatan w tamtym momencie dokonał tego, na czym najbardziej mu zależało – odsunąć człowieka od Boga.

Dlatego trzeba było, aby narodził się Syn Boży i odkupił rodzaj ludzki. Skłonny do grzechu odziedziczonym po pierwszych rodzicach. I tu wielkie zaskoczenie, Bóg wybiera naturalną drogę dla przyjścia Mesjasza. Nie rydwany czy ogniste rumaki, z których mógłby, w wielkiej chwale, zstąpić na ziemię Mesjasz. Bóg wypełnia łono kobiety nowym życiem, ponieważ tego właśnie chce. Po ludzku może nie da się tego wytłumaczyć, zbadać laboratoryjnie, pobrać próbki nasienia i sprawdzić faktyczne dziewictwo Maryi (pewnie znaleźliby się tacy, co by sprawdzali).

 Dla Boga nie ma nic niemożliwego. Maryja, młoda dziewczyna z Nazaretu, zostaje wybrana na Matkę Jezusa, Bożego Syna chociaż, jak sama mówi – „nie zna męża” lecz przyjmuje Jego wolę. I to jest wielka prawda o Bogu – nie znamy Go, nie pojmujemy, nie rozumiemy Jego planów wobec nas. To jednak nie przeszkadza nam powiedzieć „tak” jak Maryja, mimo, że nie rozumiemy. A może właśnie dlatego, że nie rozumiemy - trzeba nam mówić „tak”?

 „Naturalna” droga przez Maryję okazuje się drogą niezwykłą, obfitującą w zjawiska nadprzyrodzone. I tak jak pierwsza kobieta, Ewa, zawiodła, tak Maryja nigdy Bogu nie odmówiła, nie sprzeciwiła się. „Pełna łaski” znaczy więc przebaczająca, urokliwa, wdzięczna, łagodna, „cała piękna”. Taka jest Maryja - doskonałe macierzyństwo Boga.

To wielkie odkrycie dla mnie, i być może dla wielu nawróconych z drogi buntu wobec Boga. Otóż Maryja jest macierzyństwem samego Boga. To On objawia się w Jej macierzyństwie. Bóg jest bowiem matką i ojcem, jak mówili o tym dawno ojcowie kościoła. Jego macierzyństwo w pełni objawia się w Maryi. Żeńska strona Boga to część być może nieco zapomniana. Zwykle myślimy o Bogu jako o mężczyźnie, co jest oczywiście teologicznym błędem. Bóg bowiem nie ma płci, chociaż druga osoba boska wcieliła się. Bóg nie jest mężczyzną! Możemy zatem do Boga mówić – nasza Matko, pamiętając, że Maryja jest doskonałym obrazem Jego macierzyństwa. On sam rzecz jasna nie jest Maryją, lecz w Maryi odnalazł siebie. Odnalazł w osobie Maryi przedmiot szczególnego wybrania - uczynił z Niej Matkę. Nie tylko Matkę Jezusa Chrystusa lecz także Matkę kościoła. Kościół zaś, poprzez Maryję, w Jej pokornym TAK, staje się Matką wszystkich ludzi.

 

Magdalena Anna Golon, grudzień 2013          

Facebook