Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Trzecie niebo

Trzecie niebo 

(τρίτος οὐρανός – tritos uranos). 

 

 Dz 1,1-11; Ps 47,2-3.6-9; Ef 1,17-23; Mt 28,19.20; Mt 28,16-20

 

 

Chrystus zmartwychwstał, mamy dostęp do Niego. Jego tron stoi na wyżynach niebieskich. Jako chrześcijanie mamy świętować Jego zwycięstwo nad Władzą i Zwierzchnością. Trzecie Niebo, o którym mówi Paweł apostoł, to miejsce również dla nas. Katolicy, chrześcijanie zbyt często zatrzymują się w tak zwanym Drugim Niebie. Co to znaczy? 

 

 

 [Bóg] wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym.

(Ef 1, 22)

 

 

Zwycięstwo Chrystusa nad Królestwem Ciemności dokonało się na Krzyżu. Wszystko zostało pokonane. Wszystkie choroby, ból, cierpienie, grzech, smutek, ludzkie słabości. Dzięki zwycięstwie Chrystusa, dzięki Jego autorytetowi, cały złamany grzechem świat został odkupiony. 

 

Zmartwychwstały Chrystus chce byśmy ogłaszali całemu światu Jego zwycięstwo. Zwycięstwo ponad wszelkimi Zwierzchnościami. Trzecie Niebo to niekończąca się radość i Chwała bijąca od Tronu Boga. Drugie Niebo to jeszcze walka. Boży aniołowie walczący z upartymi mocami ciemności. To właśnie te Władze, władze Drugiego Nieba wydają się katolikom ważniejsze, kluczowe w całym Królestwie Niebieskim. Nic bardziej mylnego!

 

Zatem nie dosłownie walka, a taniec „wojownika” radości. Ojciec bowiem zaprasza nas przed sam Jego Tron. Tam już tylko uwielbienie i radość, okrzyki i podskoki. Czy widzieliście kiedyś jak małe baranki skaczą z radości? Tak właśnie mamy cieszyć się ze zwycięstwa Chrystusa! Wtedy On – Bóg Ojciec – patrzy na nas przychylnie. Pochyla się troskliwie nad swoimi dziećmi i podnosi jeszcze wyżej. Przytula do swojego policzka.

 

Bóg niestrudzenie szuka swojego ludu, który głośno oddaje Mu cześć - w radości i dziękczynieniu. Nie trzeba skupiać się na tym, co jest samą walką, co jest niemocą, co złem. Trzeba co sił biec przed Tron Boży! Wtedy walka z pewnością zostanie wygrana (jakby) bez naszego udziału. Sam bowiem Pan walczy za nas. W tym czasie, gdy pełni radości uwielbiamy Jego święte Imię. 

 

Właśnie stamtąd, sprzed Jego Tronu, możemy patrzeć w dół, na ziemię. Tam, gdzie jeszcze trwa wojna, głód, zaraza, gdzie umierają ludzie, gdzie umieram ja przybita do tego samego Krzyża, lecz w Nim już zmartwychwstała. I śmieję się z wyżyn niebieskich (hahahaha) patrząc na własne cierpienie jako na chwilowe, czasowe niedomaganie.

 

Jesteśmy tylko przechodniami na tej ziemi. Mamy żyć tak jakbyśmy nie żyli, a jednak żyć w pełnej radości. Chrystus zwyciężył przecież każde cierpienie.

 

Bądźmy pełni wiary, wdzięczni, ufni, że On wszystko dla nas zaplanował. I już teraz dziękujmy za wspaniały plan jaki ma dla nas Bóg! Zobaczycie jak szybko zaczniecie postępować w światłości! 

 

Skaczcie z radości! Szczególnie wtedy, gdy wróg chce was pognębić, zasmucić, zdeptać. Skaczcie w radości Chrystusa, który to wszystko dawno już pokonał na Krzyżu! Alleluja!

 

 

Magdalena Anna Golon, czerwiec 2014

 

 

 

Facebook