Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Powstaną we własnym ciele

Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych

Dzisiejsze czytania: I msza: Hi 19,1.23-27a; Ps 27,1.4.7.8b.9a.13-14; 1 Kor 15,20-24a.25-28; Ap 1,5-6; Łk 23,44-46.50.52-53;24,1-6a; II msza: Dn 12,1-3; Ps 42,2-3.5; Ps 43,3-4; Rz 6,3-9; J 3,16; J 11,32-45; III msza: Mdr 3,1-6.9; Ps 103,8,10.13-18; 2 Kor 4,14--5,1; J 6,40; J 14,1-6 

W czasach reżimu komunistycznego wyszło ponoć zarządzenie, że karawany powinny jeździć tylko w nocy, by ludzie pracy nie byli niepokojeni niewłaściwymi tematami, które mogłyby ich odwieść od konstruktywnego optymizmu. 

ks. Tomas Halik, Zacheuszu! Wyd. WAM, str. 307

Współczesna kultura konsumpcji zjada nawet ludzką śmierć. Śmierć pożerana jest przez komercyjne media. Wchłonięta przez dystrybucje filmowe. W ten nowoczesny sposób, pozornie tylko unieszkodliwiona śmierć, stała się produktem na sprzedaż. Obiektem niezdrowej fascynacji lub histerycznego lęku. Dzienniki, filmy, dokumenty rzucają w widza ludzkim ciałem poddanym torturom, gwałtom, wypadkom. Śmierć konsumowana jest oczami przez miliony telewidzów. W tym samym czasie umierają w samotności ludzie pozostawieni w szpitalach przez swoich bliskich, by tam higienicznie dokończyć żywota. Najlepiej bez świadków.

Media zapewne posuną się o krok dalej. Jest już przecież „Żona dla rolnika” i „Perfekcyjna pani domu”. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć produkować „zapierający dech w piersiach” program pod tytułem: „Idealny pogrzeb”. W programie tym, oprócz porad jak należy ubrać i uczesać nieboszczyka, podadzą stosowne na tą okoliczność menu, pokażą praktyczną i ładną dekorację stołu. Prowadzący program, być może będzie to szalenie przystojny ksiądz, omówi rzetelnie problem otwartej lub zamkniętej trumny. Wszystko po to, by z powagi śmierci zrobić kolejny spektakl przynoszący wielkie dochody.

W tym kontekście śmierć krzyżowa Jezusa jest skandalem. Mesjasz nie ma nawet własnego grobu. Nie ma eleganckiej trumny ani długiego korowodu płaczących żałobników. Nie ma oszałamiających wieńców, kwiatów. Nie ma smutnych dzieci. Nie ma nawet księdza głoszącego kazanie. Nie słychać dzwonów na dzwonnicy. Na domiar złego uczniowie pouciekali, gdy zrozumieli co się za chwilę stanie. Śmierć nie ominęła nawet Bożego Syna. W dodatku okrutnie się z Nim obeszła. Co to wszystko znaczy? 

Łazarz wychodzi z grobu na Słowo Jezusa. Na jego rękach, nogach, na głowie widać bandaże, którymi był owinięty. Nie mamy wątpliwości - Łazarz jeszcze przed chwilą nie żył. Teraz wraca do świata żywych na oczach zdumionych Żydów. Wszystko po to, by ludzie uwierzyli, że Bóg ma dla nas plan. Pogrzebani w ziemi, powstaniemy z martwych do nowego życia. Wraz z ciałem, które okazuje się cenne dla Boga. Łazarz wychodzi z grobu na własnych nogach. Podnosi się z martwych we własnym ciele. Tak też będzie z całą ludzkością. Powstaną we własnym ciele, chociaż będzie to ciało przemienione. „Odnowione” Bożym tchnieniem. Zapewne inne od tego, które znamy dzisiaj. Reszta jest tajemnicą. Wiara ma tu kluczowe znaczenie. „Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?” - mówi Zbawiciel do Marty.

Magdalena Anna Golon, październik 2014       

Facebook