Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Mimetyzm tłumu

Mimetyzm tłumu 

XIII niedziela zwykła

Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15; 2,23-24; Ps 30,2.4-6.11-13; 2 Kor 8,7.9.13-15; 2 Tm 1,10b; Mk 5,21-43

(…)wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła.

Warto zobaczyć różnicę pomiędzy dotknięciem pojedynczej osoby a napieraniem tłumu. Chrystus wskazuje na kobietę, która Go dotknęła. Uczniowie nie rozumieją, dlaczego Mistrz zwraca uwagę na gest jednej osoby, gdy cały tłum pcha się na nich. Zdawało im się, że każde dotknięcie jest takie samo. Wydawało się, że wszyscy chcą dotknąć Jezusa. Nic podobnego. Powody dla jakich zbiera się tłum mogą być co najmniej zaskakujące. Jednym z powodów wielkich zbiorowisk jest mimetyzm, to znaczy naśladowanie innych. Niektórym wystarczy, że inni tak robią. Brak w tym osobistej intencji. Jest ciekawość, poszukiwanie sensacji, zabieganie o względy znanej osoby. Nie ma tu mowy o osobistej relacji, o „dotknięciu osoby”. 

W tej Ewangelii widzimy, że jest tłum i jest pojedyncza osoba. Osoba, która szuka uzdrowienia. Zachłanność kobiety poszukującej rozwiązania swojej tragedii życiowej okazuje się zbawienna. To pragnienie, aby być zdrową staje się dla niej lekarstwem. Jej wiara, że Mistrz rzeczywiście może ją uzdrowić, wystarcza. Wiara znaczy bardzo wiele. Określa naszą relację do Boga. Wiara może być zimna, letnia albo gorąca. Gorąca wiara uzdrawia. Chrystus odpowiada na dar złożony z serca pełnego wiary i pełnego pokory.

Pokora kobiety z Ewangelii wyraża się w zaufaniu. Wystarczy niewielki gest - dotknięcie płaszcza Nauczyciela, aby została uzdrowiona. Kobieta nie czeka na specjalne traktowanie. Nie stara się, żeby Jezus zwrócił na nią uwagę. Nie zabiega o względy Mistrza. Podchodzi cicho z tyłu i wyciąga rękę do Jezusa, żeby Go dotknąć. Stara się pozostać niezauważona. Tak pokorna i pełna wiary postawa pozwala na pełne uzdrowienie.

Magdalena Anna Golon, czerwiec 2015 

Facebook