Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Ktoś niepoważny

Niedziela Zesłania Ducha Świętego

Msza wigilii: Rdz 11,1-9 lub Wj 19,3-8a.16-20b lub Ez 37,1-14 lub Jl 3,1-5; 104,1.24.29-31.34; Rz 8,22-27; J 7,37-39

Msza w dzień: Dz 2,1-11; Ps 104,1.24.29-31.34; 1 Kor 12,3b-7.12-13; J 20,19-23

(J 7,37-39)

W ostatnim zaś, najbardziej uroczystym dniu Święta Namiotów, Jezus stojąc zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie - niech przyjdzie do Mnie i pije! Jak rzekło Pismo: Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza. A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego; Duch bowiem jeszcze nie był dany, ponieważ Jezus nie został jeszcze uwielbiony. 

Wszystkie dzisiejsze czytania odnoszą się do Ducha Świętego. Pełne uwolnienie darów Ducha Świętego jest największym pragnieniem świętych i proroków. Nie ma nic ważniejszego, nic cenniejszego na ziemi od darów Ducha Świętego. A Duch Święty przychodzi do tych, którzy uwielbiają Boga. 

Uwielbianie Boga to najlepsza modlitwa. Chwalenie i uwielbianie Boga sprowadza na modlących się Jego błogosławioną obecność. Bóg przychodzi, gdy Jego ludzie tłumnie Go wychwalają. Kiedy tańczą przed Nim z radości, gdy robią dużo hałasu z powodu miłości do Niego, gdy nie zważają na to, co powiedzą inni. Wtedy Bóg przychodzi, Duch Święty przychodzi. Gdy Jego dzieci, pomimo różnych kłopotów i problemów, nie narzekają, nie marudzą, nie mają pretensji, jak mieli pretensje Izraelici w drodze do Ziemi Obiecanej. 

Przykładem dla nas, uwielbiających Pana, jest Dawid tańczący przed Arką. Pamiętacie jak obruszyła się córka Saula, Mikal, gdy zobaczyła Dawida bez stroju królewskiego, skaczącego jak młody baranek? Jak to? Król izraelski zachowuje się „niegodnie” na oczach swoich poddanych? 

Kiedy Arka Pańska przybyła do Miasta Dawidowego, Mikal, córka Saula, wyglądała przez okno i ujrzała króla Dawida, jak podskakiwał i tańczył przed Panem: wtedy wzgardziła nim w sercu.

Wyszła ku niemu i powiedziała: „O, jak to wsławił się dzisiaj król izraelski, który się obnażył na oczach niewolnic sług swoich, tak jak się pokazać może ktoś niepoważny” 

2 Sm 6, 16/20-21

Być niepoważnym w oczach ludzi nie znaczy jeszcze być niepoważnym w oczach Boga. To przecież Bogu mamy się podobać, nie ludziom. Kiedy zatem nie oglądamy się na boki, czy ktoś oceni nas dobrze czy źle, gdy uwielbiamy Boga głośno, z okrzykami i w podskokach, wtedy On przychodzi i działa. Słyszeliście wyrażenie „tehila”? Jeśli można krzyczeć głośno na stadionie piłki nożnej, to tym bardziej trzeba krzyczeć przed Bogiem. To się podoba Bogu. Wiem z własnego doświadczenia. Nic tak nie przyspiesza interwencji Boga jak radosny taniec i śpiew przed Nim. To nie musi być koniecznie na oczach ludzi. Możesz tańczyć i śpiewać będąc sam w domu. Jednak ten taniec i śpiew ma być na cześć Pana. Twoje ciało, całe ciało, ma wyrażać radość i dziękczynienie za to, co uczynił ci Pan. Za to, że dał ci życie w obfitości. 

Jedną z moich pierwszych modlitw po nawróceniu był taniec w domu, gdy byłam sama. Nie wiedziałam do końca, co się ze mną dzieje. Teraz już wiem! To radość Ducha Świętego zstąpiła na mnie, żebym całym ciałem mogła dziękować za to, co się stało. Bóg dotknął mnie i pociągnął za sobą. Podskakiwałam raz za razem, robiłam obroty i machałam rękami. Trwało to długie godziny! Byłam jak obłąkana, a jednak mój umysł był jasny jak nigdy dotąd! Nie wiem jak by się to skończyło, gdybym tańczyła na oczach moich bliskich. Być może uznali by mnie za nietrzeźwą. Upić się Duchem Świętym jak młodym winem to wielka rzecz! Czy byliście kiedyś upojeni radością Ducha Świętego? Koniecznie trzeba to przeżyć!   

Magdalena Anna Golon, czerwiec 2014

Facebook