Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Do kościołów partykularnych o jedność

Dzisiejsze czytania: Iz 8,23b-9,3; Ps 27,1.4.13-14; 1 Kor 1,10-13.17; Mt 4,23; Mt 4,12-23

„Nawet ci, którzy chcą się odwoływać się do Chrystusa nie mogą zyskać uznania Pawła, ponieważ używają imienia jedynego Zbawiciela, żeby zdystansować się od pozostałych braci we wspólnocie. Innymi słowy partykularne doświadczenie każdego, powołanie się na pewne osoby, znaczące dla wspólnoty, stają się kryterium oceny wiary innych. 

Z radością myślę w tej chwili o dziele dwóch wielkich papieży: błogosławionego Jana XXIII i błogosławionego Jana Pawła II. W obydwu dojrzewała na drodze ich życia świadomość, jak pilną jest sprawa jedności, a kiedy zostali wybrani na Stolicę Piotrową, stanowczo prowadzili całą owczarnię katolicką na drogach procesu ekumenicznego: Papież Jan otwierając drogi nowe, i wcześniej niemal nie do pomyślenia, Papież Jan Paweł, proponując dialog ekumeniczny jako zwykły i nieodłączny wymiar życia każdego Kościoła partykularnego. Dołączam do nich również papieża Pawła VI, innego wielkiego uczestnika dialogu. Właśnie w tych dniach wspominamy pięćdziesiątą rocznicę jego historycznego uścisku w Jerozolimie z patriarchą Konstantynopola, Atenagorasem.” 

Homilia papieża Franciszka wygłoszona w czasie Nieszporów w Święto Nawrócenia św. Pawła i na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan

Na zakończenie Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan Papież Franciszek przekonuje jak ważny jest dialog ekumeniczny, jak ważne jest dzieło ekumenizmu rozpoczęte przez przywołanego błogosławionego Jana XXIII, a kontynuowane bardzo owocnie przez błogosławionego Jana Pawła II. 

Ludzie często gubią się w ciemnościach własnych wyobrażeń. Chcieliby za wszelką cenę odrzucić to, co święci przyjęli jako nieodłączny warunek podążania za Chrystusem. I tak ekumenizm, niezmiernie ważny w czasie całego pontyfikatu Papieża Polaka, w Polsce traktowany jest po macoszemu albo nawet z zajadłą niechęcią. Przedziwne to, kompletnie niezrozumiałe i budzi wiele obaw, czy Polska, nasza ojczyzna, o którą należy troszczyć się mądrze, czy nasz kraj z powodu pewnych grup czy środowisk - fałszywie rozumiejących pojęcie ekumenizmu, czy poprzez te głosy pełne nienawiści wobec zjawiska ekumenizmu Polska staje się nie tyle „wieszczem narodów” co „zakałą narodów”? 

Oby te ponure słowa cokolwiek obrazowały z tego, o co potyka się ekumenizm w tym kraju, w kraju Karola Wojtyły.

Wstyd mi z tego powodu, bo można się zgubić we własnym kościele, gdy kapłani zamiast mówić zgodnie i jednym głosem, odwracają się od dziedzictwa głowy kościoła. I tak jak synkretyzm religijny rzeczywiście nie jest formacją szczęśliwą, ponieważ zaciera różnice międzyreligijne, a te oznaczają też tożsamość poszczególnych osób i narodów, tak ekumenizm staje się żywym Ciałem Chrystusa, który w żadnym razie nie chce być podzielony. 

Papież Franciszek używa w tej Homilii kilka razy słowa – partykularny – i warto na to zwrócić uwagę. Słowo partykularny dotyczy kościołów lokalnych, do których zwraca się głowa kościoła. Nie można już patrzeć z pewną chłodną rezerwą na kościół w Rzymie (kościół na „Zachodzie”) tłumacząc, że tamten świat nas nie dotyczy, bo jest daleki i niedostępny, zbyt lśniący i niezrozumiały. Nie można dystansować się do kościoła w Rzymie, aby robić swoje w małym ogródku, w swojej wsi, w swoim miasteczku. Nie można tłumaczyć, że tamten świat może i ładnie brzmi, ale my tu mamy swoje podwórko. 

Papież Franciszek zwraca się dzisiaj do kościołów partykularnych, tych małych, tych parafialnych, które mają obowiązek iść z duchem kościoła dzisiaj – kościoła, dla którego ekumenizm jest niepodważalną wartością i drogą na następne tysiąclecie. 

Magdalena Anna Golon, styczeń 2014 

Facebook