Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Chleb życia

Chleb życia

Dzisiejsze czytania: Wj 16,2-4.12-15; Ps 78,3-4bc.23-25.54; Ef 4,17.20-24; Mt 4,4b; J 6,24-35

Jam jest chleb życia.

Kto do Mnie przychodzi nie będzie łaknął, a kto we Mnie wierzy nigdy pragnąć nie będzie.

Pan Jezus daje nam siebie do końca. Chce zostać rozdany pomiędzy wielu jako pokarm, duchowy posiłek. To, co duchowe ma moc odbudować to, co cielesne. Człowiek pozbawiony Boga jest wiecznie spragniony. Szuka po omacku, łapie za byle co. Byle tylko napełnić czymś żołądek, zaspokoić siebie. Po chwili znowu pragnie i znowu szuka... Zmęczony, znużony własnym dramatem „nieustannego głodu” chciałby jak najszybciej zakończyć życie i przestać się męczyć. Czy tak musi być?

Chrystus daje siebie, by człowiek nie był rozpaczliwie głodny. Kiedy zaspokoisz wreszcie duchowy głód, ten fizjologiczny głód będziesz potrafił przetrzymać. Głód będzie tylko sygnałem, że oto ciało domaga się uwagi, jednak nie przesłoni ci tego, co istotne. Głód ciała nie przesłoni ci Chrystusa. Nie będzie powodem do rozpaczy, do załamania. Głód fizjologiczny (różnego rodzaju) można przetrzymać z pomocą Bożą, bez żadnych namiastek, używek, zamienników. Chleb powszedni, jakim jest Jezus Chrystus – Słowo Boże, Bóg – człowiek, który przyjął nasze istnienie, nawet przyjął naszą śmierć, wraz z bólem i męką, ten właśnie Chleb przywraca człowiekowi utraconą godność. 

Także dzięki Komunii Duchowej. Dzięki „przyjmowaniu oczami”, które wciąż łakną i są niezaspokojone. Jeśli nie możesz przyjmować Chrystusa w postaci hostii, nasycaj się poprzez zmysł wzroku. Patrz długo i z miłością na Zbawiciela. Daj się prowadzić Temu, który zapragnął być chlebem dla ciebie.

Magdalena Anna Golon, sierpień 2015   

Facebook