Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Być prostaczkiem, znaczy bardzo wiele.

Dzisiejsze czytania: Za 9,9-10; Ps 145,1-2.8-11.13-14; Rz 8,9.11-13; Mt 11,25; Mt 11,25-30

Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie (Mt 11,25).

Te słowa Jezusa często wracały do mnie, jakby Tato o czymś mi przypominał. Powracały i nie dawały spokoju. „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. Jezus mówił mi o tym, co jest dla Niego ważne. 

Odwrócić się od siebie, od własnych upodobań. Szukać woli Boga. Człowiek z natury ulega popędom ciała, umysłu. Ulega własnej woli, która ciągnie go w ciemność. Człowiek rodzi się złamany grzechem, popędowy, egoistyczny. Dopiero dzięki wejściu w życie Boże, „wyrywa się” z popędowego ciała. Odchodzi od tego, co jest złem, by połączyć się z ciałem Chrystusa. W Chrystusie zyskuje nowe życie - nowy wymiar rzeczywistości doczesnej i wiecznej. 

To, co nowe w Chrystusie jest proste! Jest Ewangelią. Słowo „prostaczek” określa człowieka prostolinijnego. Przez takich ludzi chce mówić Chrystus. Tymczasem jest inaczej. W wielu przypadkach wiedza staje się poprzeczką, którą trzeba przeskoczyć, by głosić prawdy Boże. Tytuły profesorskie, publikacje, ilość artykułów itp. stają się wyznacznikami tego, ile kto wie o Chrystusie. To bzdura, kolejne oszustwo w sprawie Bożej.

Kiedy Pan dotknął mnie pierwszy raz, pisałam sporo na tematy filozoficzne. Robiłam pracę magisterską u profesora filozofii, który wykładał etykę w Akademii Sztuk Pięknych. Filozofia zawsze była mi bliska. W pewnym sensie jest tak do dzisiaj. Jednak sposób wyrażania tego, co jest ważne dla Chrystusa, diametralnie się zmienił. Stało się to w chwili, gdy przyjęłam chrzest w Duchu Świętym. Poczułam bardzo głęboką przemianę - tak w sercu jak i w myślach. Zmienił się dyskurs. Z rozbudowanego, pełnego przymiotników i trudnych, filozoficznych zawiłości stał się prosty. Wręcz prostacki. Wszystko po to, by dać miejsce Bogu. Stało się to w sposób nadprzyrodzony. Sama z siebie nie potrafiłam zmienić sposobu artykułowania. 

Zrozumiałam wtedy jak trudno być prostaczkiem. W znaczeniu Biblijnym. Do tego potrzeba łaski. Nie da się samemu zaprogramować. Dawniej zachwycałam się Levinasem. Czy jest trudniejszy sposób wyrażania myśli o Bogu? Ten dziwny, „levinasowski” sposób wyrażania się długo zdawał mi się poezją, muzyką. Jest to na pewno oryginalne, wyjątkowe dzieło. Jednak z powodu zawiłości nie ma szans dotrzeć do wielu wiernych. Filozofia stała się nauką zbyt ekskluzywną z powodu zawiłego dyskursu, jakim posługują się filozofowie. Wielka szkoda! Przecież to samo można powiedzieć inaczej.

Zatem drodzy nauczyciele, zakonnicy (ta prośba dotyczy szczególnie jezuitów),  filozofowie, przewodnicy duchowi – mówcie prosto! Mówcie tak, żeby każdy, najmniejszy w Królestwie Niebieskim mógł was zrozumieć. To nie znaczy, że macie mówić o sprawach błahych. To znaczy, że macie mówić prosto! 

Objawienie prawd Bożych jest darem dla prostego umysłu. Objawienie to myśli, które nie chcą się puszyć, chwalić samych siebie, kokietować ze światem. Objawienie przychodzi do tych, którzy rezygnują z własnych planów i ambicji, aby mówić o Chrystusie. O Jego woli względem każdego człowieka. Ciało, o którym mówi Paweł w Liście do Rzymian to właśnie nadmierne ambicje, umysł skażony nadmiarem, pragnienia nieświęte, tęsknoty za próżną chwałą. Nie o twoją czy moją chwałę tu chodzi, lecz o chwałę Boga żywego!

Najpierw zostaw samego siebie, by mówić o Bogu. Tylko w ten sposób będziesz mówił prawdę. W przeciwnym razie dojdziesz do absurdów, do abstrakcyjnej teologii, która zwiodła wielu.

Warto wiedzieć. Ci, którzy mówią o Chrystusie, mówią nieraz o czym innym (o samych sobie). Bądź ostrożny czego słuchasz i co mówisz, bo Pan rozliczy cię z każdego słowa.  

Magdalena Anna Golon, lipiec 2014  

Facebook