Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Brama miłosierdzia

Brama miłosierdzia 

czy „drzwi do lasu”?

Niedziela Chrztu Pańskiego

Dzisiejsze czytania: Iz 42,1-4.6-7; Ps 29,1-4.3.9-10; Dz 10,34-38; Mk 9,7; Łk 3,15-16.21-22

Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie.

(Łk 16.21-22)

Co znaczy, że Chrystus jest umiłowanym Synem? Czym jest Boża miłość, jak się przejawia i jak się wypełnia w świecie? To wcale nie jest proste. Miłość bardzo często mylona jest z obowiązkiem, zasadą, prawem, nakazem. Podam przykład z codziennego życia. Spotkałam się ze znajomymi. Spędziliśmy razem Sylwestra. Ich wiara jest bardzo prosta. Można powiedzieć, że „franciszkańska”. Nasze rozmowy były radosne, lekkie i spontaniczne dopóki nie poruszono tematu „bram miłosierdzia”. Możecie wierzyć lub nie, ale sprawa okazała się zarzewiem konfliktu. Okazało się bowiem, że jedna z pań była przekonana, że trzeba przejść przez wybudowaną przed Kościołem bramę, by doświadczyć Bożego miłosierdzia. 

Przeraziło mnie to. Ta pani jest osobą zupełnie rozgarniętą. Skończyła wyższe studia przyrodnicze. Prowadzi dom. Robi zakupy, gotuje, sprząta, a także opiekuje się mężem. Jest matką. Nagle zaczęła wierzgać jak ta przysłowiowa koza w kapuście! Nie ma odpustu, mówi ta pani, jeśli nie przejdzie się przez bramę, którą pewien proboszcz wybudował. Trzeba tam pojechać, przejść przez bramę i wtedy dopiero „stanie się”. Chryste! Zawołałam i złapałam się za głowę. Kto zrobił krzywdę tej kobiecie? Okazało się, że „ksiądz mówił na kazaniu, że trzeba przez bramę przejść”. Nie wiem, co mówił tamten ksiądz, bo nie słyszałam. Nie chodzimy do tego samego Kościoła. Przypuszczam, że kobieta zrozumiała to opacznie, zabobonnie, jakoś dosłownie. Rzeczywiście jest taka brama, drewniana, duża. Zbudował ją proboszcz pewnej parafii. Stoi przed Kościołem niczym przysłowiowe „drzwi do lasu”. Pomysł kreatywnego proboszcza wywołał spore zamieszanie. A jednak, idąc tym tropem, można zadać pytanie – gdzie otwierają się Bramy Miłosierdzia? Gdzie one są?

Bramą Miłosierdzia jest Chrystus. To On prowadzi nas do Ojca. Chrystus i Jego zbawcza Ewangelia. Jego chwalebne Zmartwychwstanie, Jego narodziny, Jego rewolucja anty – legalistyczna. Oto prawdziwa Brama Miłosierdzia. Nie potrzeba nam do tego żadnych ludzkich „bram”.

Magdalena Anna Golon, styczeń 2016   

Facebook