Diecezjalne Sanktuarium Św. Jakuba Apostoła Parafia Rzymskokatolicka p.w. Świętego Jakuba Apostoła

Jestem bardzo w rękach Bożych

Jestem bardzo w rękach Bożych

 

 

Jestem bardzo w rękach Bożych

 

Jan Paweł II

Notatki osobiste

 

Tekst: Magda Golon

Zdjęcia: Roman Zięba

 

Bezmiar ludzkiej bezradności i bezmiar Bożej wszechmocy przenikają się. Szczęśliwie te dwa światy mają się wyraźnie ku sobie. Od początku do siebie przynależą. Jest jakaś przedziwna zależność między nimi. Wydaje się, że im więcej ludzkiej bezradności, tym więcej Bożej wszechmocy.

 

Jak to jest możliwe?

 

Bóg wybiera to, co jest niedoskonałe. Swoim bezmiarem wypełnia ludzką bezradność. Wypełnia swoją obecnością bezradność niemowy, kulawego, ślepego a nawet wariata. Na swoich uczniów wybiera prostytutkę, celnika, nienawistnika Szymona, szalonego wizjonera Jana Ewangelistę oraz wielu innych „dziwaków” i „pomyleńców”. 

 

Dlaczego tak jest?

 

Jest odpowiedź na te pytania. Naczynie pełne błyskotek trudno napełnić chlebem. Istnieje niebezpieczeństwo, że w wypełnionym po ludzku naczyniu nie za wiele zmieści się Bożej chwały. Jest tam przecież chwała ludzka, światowa. Jest tam splendor bogactwa, kariery i pomyślności. Jest tam wypucowana na błysk moralność.

 

Co zatem zrobić? Jak stać się nagle bezradnym jak dziecko i ubogim, będąc jednocześnie dobrze sytuowanym, bogatym i sytym? Jak zrobić miejsce Bogu w swoim przepełnionym wnętrzu? Trzeba zaryzykować własne życie. Zostawić pożądliwości, nie iść za namiętnościami. Potłuc się boleśnie w ciemności własnej niemocy. Zrozumieć, że jestem tylko tym, kim jestem. Znaczy się nikim, póki nie stanę się własnością Boga. Póki nie poczuję się bardzo w rękach Bożych. Wtedy mogę być świętym.

 

To jest droga. Jeśli mamy przed oczami Ewangelię to wiemy dokąd prowadzi. Stańmy się szalonymi jak Chrystus na wzór biedaczyny z Asyża.

Październik 2016r 

Facebook